Oglądając tegoroczny finał Ligi Mistrzów i kibicując Barcelonie (Dorotko i młodzieży, wybaczcie) czekałem na to co pokażą "Czerwone Diabły" z Manchesteru. Nie tak dawno ich drużyna powiększyła się o 13ego (skoro publiczność jest 12stym) zawodnika. Concha y Toro producent wina Casillero del Diablo (ka si je ro del diablo - piwnice diabła) podpisał z MU umowę o współpracy. Niestety piłkarze albo zbyt intensywnie zapoznawali się z nowym kolegą, albo nie mieli pomysłu na grającą z nimi "w dziada" drużyną z Katalonii. A może "nowy diabeł" żle się czuje na stadionie Wembley, bo jego twierdzą są piwnice na Old Trafford w Manchesterze?

Mimo iż nie jestem fanem MU piłem wtedy Casillero del Diablo Cabernet Sauvignon (ka ber ne so wi nją)  i delektowałem się zarówno jego smakiem jak i wygraną drużyny z Camp Nou.jak widać wino łączy a nie dzieli.

Vamos Barca!!!